mejalua-wiersze blog

Twój nowy blog

oszalej ze mną
tańcz, nie w rytm muzyki
tańcz, bym czuła twoje biodra przyciśnięte do moich
tańcz po prostu

łap chwilę
razem biegnijmy beztrosko łapiąc się za ręce
nieważne gdzie

mów do mnie
mów czule
wiedz, że twoich słów chcę słuchać

tul bez okazji
niech miłość będzie twoją jedyną okazją

dbaj o mnie,
bo tego chcesz

bądź ze mną
nie tylko obok
nie tylko dla siebie

pragnij mnie
wzrokiem
słuchem
dotykiem
ciałem i umysłem

marz ze mną
o czymkolwiek
nawet rzeczach nierealnych,
ale wspólnych

szanuj mnie
nie za to, co ci daję
ale, za to kim jestem

kochaj mnie
bo tylko tak świat jest lepszy
niech ja kocham tak samo
bo tylko wtedy to ma sens

moja recepta

Brak komentarzy

stoję ubrana przed wyjściem do pracy
patrzę w lustro
ale zamykam po chwili oczy
ciężko na siebie patrzeć
czy to ja?
bez niego się nie poznaję
bez makijażu, który zmyły łzy
tonę we wspomnieniach
kolejny raz w nich umieram
pękam

myślałam, że będziemy razem na zawsze
a nasze uczucie będzie jak nieuleczalna choroba
na którą tylko my będziemy chorować
bez szansy na uleczenie
bez antidotum na nasz ogień
myślałam, że razem będziemy płonąć
bo myślałam, że przy Tobie nigdy się nie wypalę

ale skoro Cię tu nie ma
to znaczy, że się myliłam
że nigdy nie mieliśmy tego samego rozpoznania
czyj lekarz się pomylił?

chcę dobrze
ale chcę zachować resztkę siebie
chcę czegoś więcej
chcę mocniej
chcę tej pewności
bo od ciebie jej nie mam
i mimo tego, że nie wiem czy kiedykolwiek ją dostanę
ryzykuję
bo chcę wszystkiego
albo niczego

Pewna

Brak komentarzy

Najlepiej mi się oddycha w rytm twojego oddechu
najlepiej śpi gdy kołyszesz mnie w ramionach
najlepiej myśli gdy trzymasz za rękę
najlepiej uśmiecha gdy uśmiecham się tylko dla ciebie.
Nie będę bać się wysokości jeśli staniesz na szczycie i będziesz chciał skakać
nie będę bać się choroby bo wiem że się mną zaopiekujesz
nie będę bać się nudy bo to ostatnia rzecz która może nas dogonić
nie będę bać się starości jeśli czeka mnie z tobą.
Nie boje się prawdy bo wiem że nigdy mnie nie oszukasz
nie boję się uczuć bo wiem że je odwzajemnisz
nie boje się płakać bo wiem że przed tobą mogę być słaba
nie boje się poświęcenia jeśli poświęcam coś dla ciebie.
Nie musisz mnie o nic prosić bo wszystko chcę ci dać
nie musisz przepraszać bo nie umiem się na ciebie obrażać
nie musisz się powtarzać bo znam każde twoje słowo na pamięć
nie musisz się zmieniać bo dla mnie jesteś idealny.
Kocham cię za to że pokazujesz mi świat z innej perspektywy
kocham cię za to że uczysz mnie sztuki kompromisu
kocham cię za to że otworzyłeś mi drzwi do tego co masz środku
Kocham Cię za to że dajesz mi się w całości- nic nie zatrzymujesz dla siebie.

T.

Brak komentarzy

Kiedy patrzę na ciebie
uśmiech odwzajemniasz- szczery i uroczy
łapiesz mnie za rękę
a potem zastanawiasz się o co mi chodzi, mrużąc swoje oczy.

Kiedy mam zły humor,
intuicja cię nie zawodzi,
wolisz poczekać niż do mnie dzwonić,
bo wiesz, że to bardziej szkodzi.

kiedy mnie rozzłościsz
nie umiem się zbyt długo gniewać
nie umiem wytrzymać,
nie umiem się nie uśmiechać ani cię olewać.

Kiedy coś mnie gryzie, boli,
od razu wiesz że coś nietak,
sam przychodzisz dając łagodzący dotyk,
zbyteczny jest jakikolwiek znak.

Kiedy mam problem
gotowych rozwiązań nie dajesz,
patrzysz co robię,
ale z boku stajesz.

kiedy potrzebuje pomocy
zawsze jesteś pierwszy który mi jej udzieli,
mogę powiedzieć ci otwarcie,
czego inni by nie zrozumieli.

Kiedy jestem smutna,
ty mnie rozśmieszysz w jednej minucie,
wystarczy twój śpiew,
lub chód w dziurawym bucie.

Kiedy brak mi sił,
dzielisz się swoim energii ogromem,
wtedy twoja pierś jest moją poduszką,
a twoje ramiona stają się moim domem.

Kiedy myślę o Tobie,
lężę o 3 rano z oczami otwartymi,
nadzieja na sen jest już stracona,
wtedy dzwonisz i usypiasz słowami kojącymi.

Kiedy nie wiem gdzie jechać,
wskażesz mi dobrą drogę,
wytłumaczysz wszystko spokojnie,
nawet jeśli zrozumieć nie mogę.

kiedy cię pragnę,
zjawiasz się niespodziewanie,
doprowadzasz mnie do szaleństwa,
że aż trudne jest oddychanie.

Kiedy jestem z tobą,
wszystko wokół wiruje,
chce mi się skakać i śmiać,
cały świat ze mną wariuje.

 

Za to cię kocham.

gotowa

Brak komentarzy

Jestem gotowa,

ale spokojnie,

nie zmuszę cie przecież do niczego,

nie będę niczego zabraniać,

nie będę wymagać.

 

Jestem gotowa

na każde twoje nie,

na każde być może,

na złośliwość,

na upartość,

na zamykanie w sobie -

mam na nie sposób

 

Jestem gotowa

na pytania,

jestem gotowa

na tłumaczenia,

jestem gotowa

na zrzędzenie,

na gorsze i lepsze chwile.

 

Jestem gotowa na twój uśmiech,

jestem gotowa na łzy,

na codzienny pocałunek na dobranoc

i na zarwaną noc,

na ciche dni

i nocne telefony.

 

Jestem gotowa

na płacenie za siebie,

i za ciebie,

na dzielenie wszystkiego na dwa,

również smutków,

jestem gotowa na

na odpowiedzialność.

 

Jestem gotowa

na patrzenie w twoje oczy,

na sprzątanie twoich skarpetek,

na jedzenie pizzy czy chińskiego żarcia

i na pieczenie twojego ulubionego ciasta,

na szalone imprezy

i na romantyczne wieczory we dwoje.

 

Jestem gotowa

na zazdrość,

na patrzenie jak otaczają cię inne,

bo im nie dajesz tego co mi,

na rzeczy szalone

i te których nigdy nie robiłam,

a których się boję

i na twoje głupie dowcipy,

na śpiew kiedy prowadzisz auto,

na twoje pasje

i ekscytacje.

 

Jestem gotowa na uległość,

na spojrzenie z twojego punktu widzenia,

na wyrozumiałość,

na przytakiwanie,

na spełnianie próśb,

zaspokajanie męskiego ego

i potrzeb,

na twoje racje

i błędy.

 

Jestem gotowa na ciebie,

bo jestem gotowa dla ciebie,

bo wiem ze też mnie potrzebujesz,

bo dam ci wszystko co mam…

reforma

Brak komentarzy

Rozpędziłam się,

myślałam, że spędzę z tobą godzin kilka,

najwyżej dni,

myślałam że będzie to zwykła zabawa,

zakrapiana dużą ilością szampana piwa i wódki,

oderwanie od ponurej monotonii codzienności,

że będzie dużo śmiechu, beztroski,

bez zbędnej powagi i obowiązków.

Nie planowałam nic,

sama nie wiem jak sprawy przybrały taki obrót

sama nie wiem czemu nie zastopowałam twoich ust.

Nigdy nie myślałam, że dasz mi coś więcej,

nie myślałam, że będziesz potrafił,

nigdy nie myślałam, że ja będę tego chciała.

Siedzieliśmy wtedy zgubieni, w świetle gwiazd

nikt nie wiedział dokąd zmierzamy, nawet my sami.

Mróz dawał nam nieźle w kość,

mimo to napawaliśmy się swoim towarzystwem

w różne namiętne sposoby,

a czas się zatrzymał na moment,

potem już nic nie było takie samo.

Pamiętam twoją troskę w głosie, bo zgrzytałam zębami z zimna,

spaliśmy na podłodze i trzymałeś mnie w objęciach.

Byłeś pijany, ale to było szczere.

Pragnąłeś mnie, nawet jeśli tylko fizycznie,

a ja sobie przypomniałam jak to jest mieć znów nadzieję

jak to jest znów pożądać,

jak to jest znów czuć,

obudziłeś mnie z tego koszmaru jakim było ostatnie pół roku.

Gdy wróciliśmy do domu tęskniłam,

choć nie powinnam, bo niby z jakiej racji,

długo nie wiedziałam o co ci chodzi

i o co mi chodzi,

bo nasze kontakty były jak gotowanie wody w czajniku,

kilka minut wrzało, a po chwili znów stygła i nie dało się zaparzyć herbaty.

Myślałam o tobie, coraz częściej, coraz intensywniej, coraz poważniej,

lecz ty wolałeś się wycofać.

Myśleliśmy, że to już za nami,

że drugi raz będziemy mądrzejsi

i tak było póki znów nie znaleźliśmy się w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło,

tam nie było odwrotu,

tam zrozumiałam, że

tak musiało być,

myliłam się…

bo

nawet jeśli nie tak samo,

nawet jeśli nieudolnie, w niewielkim stopniu,

ukradkiem, by nikt nie widział,

z sercem pełnym goryczy i strachu

to jednak

potrafię

kochać.

oh

Brak komentarzy

miałeś mnie chronić
przed złem
miałeś mnie chronić
przed niesprawiedliwością
miałeś dać oparcie
miałeś dać siebie
miałeś być

wtedy w  twoich ramionach
patrzyłam ci w oczy
dotykałam ciała
nic nie mówiłeś
leżałeś obok mnie nagi
celebrowałeś każdy mój oddech
czy wtedy byłeś prawdziwy?

i teraz też nic nie mówisz
myślisz że po tym wszystkim
milczenie ugasi pożar?
czy to ja cię źle zrozumiałam
czy to ty chciałeś bym źle zrozumiała?

czy jeśli tęsknie
mogę do ciebie zadzwonić byś przyjechał?
czy mogę cię pragnąć?
czy ty chcesz mnie mieć?
bo właściwie kim my dla siebie jesteśmy?

rozpętałeś piekło w moim strudzonym sercu
a sam uciekłeś
zostawiając mnie na skraju przepaści
co zrobisz jeśli skoczę?
będziesz umiał żyć z poczuciem winy?

odrzucasz coś cennego
odrzucasz bezinteresowną miłość
odrzucasz dary prosto z serca
gardzisz nimi tylko dlatego że się boisz
a dopiero teraz powinieneś się bać

angelina

1 komentarz

roztrwoniłam czas
cenny czas
nic nie zrobiłam dla innych
nic nie zrobiłam dla siebie
nie udało mi się dokonać niczego ważnego
jedyne, co mi się przytrafiło dobrego, to Ty

pamiętam jak się poznałyśmy
pamiętam nasz kontakt wzrokowy
pamiętam śmiechy i plotkowanie
pamiętam jak podpowiadałyśmy sobie na sprawdzianach
pamiętam jak pisałyśmy karteczki na lekcji z różnymi wyznaniami
lub głupoty, które teraz aż wstyd czytać
pamiętam wspólne upijanie się jednym piwem
pamiętam wszystkie osiemnastki i inne imprezy
pamiętam studniówkę
pamiętam radość
twoją troskę
pamiętam to ciepło

nawet nie wiem czemu nasze drogi się rozeszły
miałyśmy inne plany?
niszczone przez toksyczne związki nie wiedziałyśmy czego chcieć i co jest ważne?
czy szukałyśmy czegoś, co nigdy nie istaniało?

dużo miesięcy minęło zanim zorientowałam się, że czegoś mi brakuje
ty pierwsza zrobiłaś krok
nawet jeśli przypadkiem- dzięki za twój abstrakcyjny tok myślenia
który sprawił, że tak dalej potoczyły się nasze losy

dziś nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie
każde wspomnienie to Ty
każdy dzień to twój uśmiech
każdy problem to twoja wyciągnięta dłoń
każde wyzwanie to twoje słowa otuchy
każda walka to twoja siła
a moje serce to połowa twojego

dziękuję ci za przygodę w Juracie
dziękuję za nasze urodziny
dziękuję za wsparcie w najtrudniejszym okresie mojego życia
za to, że stałaś za mną murem
za bezinteresowność
za szalone zakupy
za wypady w nieznane i późne powroty
za babskie wieczory
za nieudane tiramisu
za każdą sekundę
bo mimo, że moje życie to lawina porażek
dostałam od losu coś wyjątkowego
coś czego inni moga szukać całą wieczność i nie znaleźć…
prawdziwą przyjaciółkę – Ciebie

tobie

Brak komentarzy

kiedy jesteś ślepy
ja dam ci lekcje miłości na całe życie
otworzę ci oczy
podziałam też na inne zmysły
będę dotykać tam gdzie nikt się nie ośmieli
będę lizać twoją szyję
będę gryźć spragnione usta
będę drapać twoje plecy w ekstazie
będę szeptać twoje imię
będę muskać zagłębienie obojczyka
będę przeciągać się w twojej pościeli byś zapamiętał mój zapach
aż zrozumiesz
że jest ktoś kto otworzy drzwi gdy zapukasz,
ktoś kto wskoczy na ciebie okrakiem
przylgnie z całej siły całując namiętnie
i zrobi to bo tak czuje
aż zrozumiesz
jak wspaniale jest dzielić się z kimś sobą
razem spać, budzić się, jeść,
oglądać filmy przytuleni, popijając gorącą herbatę w zimowy wieczór
rozmawiać o ciężkim dniu w pracy
śmiać się z porannej fryzury
albo kłócić o to, kto dziś bierze samochód
aż zrozumiesz
że istnieje bezinteresowność, szczerość, oddanie,
a prawda jest oczywista
i by ją dostrzec wystarczy uwierzyć w dobro,
które jest w każdym z nas
aż zrozumiesz
że aby ukoić duszę, należy znaleźć jej parę
i że najpiękniejszą melodią dla serca jest krótka cisza,
tuż przed pocałunkiem
kiedy patrzysz głęboko w oczy osobie
i uświadamiasz sobie, że właśnie ją pokochałeś…

koniec

Brak komentarzy

minęło tyle czasu…
za późno na szanse,
za późno na nadzieje,
za późno na zmiany

ale gdzieś w środku czuję, że
choć złamaliśmy sobie serca
nadal możemy marzyć,
nadal śnić

minęło tyle czasu…
wiem, że za późno na wybaczenia,
za późno na powroty,
za późno na wyznania

za późno na słowa,
za późno na żale,
za późno na cierpienie,
za późno na wspomnienia

i choć zdaję sobie z tego sprawę
muszę ci wyznać, że teskno mi
do tego co było dobre,
do dzielenia wszystkiego na połowę

wiem, że to nic nie da
ani też, że nic nie zabierze,
bo teraźniejszość już nie jest nasza
jest moja i twoja

za późno już na powagę
i za późno na śmiech,
za późno na emocje
i za późno na obojętność

za późno na łzy
i za późno na radość,
za późno na karę
i za późno na nagrodę

już nawet nie wiem jak to się stało,
czy było warte tej ceny,
czy o to mi w życiu chodziło,
czy dostałam czego chciałam

już za późno na gdybanie
pozostało mi tylko napisać,
że nigdy cię nie zapomnę,
bo nigdy cię nie przestanę kochać


  • RSS